Większość sklepów internetowych działa według dobrze znanego schematu. Otwierasz kategorię, przeglądasz zdjęcia, czytasz opis, sprawdzasz rozmiar i dodajesz produkt do koszyka. Jest szybko i wygodnie, ale czasami trudno pozbyć się wrażenia, że kupujesz trochę w ciemno.
Czy materiał naprawdę wygląda tak dobrze jak na zdjęciu? Jak sukienka układa się podczas chodzenia? Czy torebka jest tak duża, jak się wydaje? Właśnie w takich sytuacjach klasyczne zakupy online pokazują swoje ograniczenia.
Biore.pl podchodzi do tego inaczej. Platforma opiera sporą część doświadczenia zakupowego na live shoppingu, czyli prezentowaniu i sprzedawaniu produktów podczas transmisji na żywo. Klient może oglądać produkt, zadawać pytania i kupować podczas prezentacji.
Zamiast kolejnego zdjęcia, możesz zobaczyć produkt w akcji
Dobre zdjęcia produktowe są ważne, ale mają swoje granice. Szczególnie dobrze widać to przy zakupie odzieży damskiej.
Sweter może wyglądać na miękki, ale zdjęcie nie pokaże jego faktury. Sukienka prezentowana w idealnej pozie nie zdradzi, jak zachowuje się podczas ruchu. Nawet kolor może wyglądać inaczej w zależności od oświetlenia.
Podczas transmisji na Biore.pl sprzedawcy mogą pokazać ubranie z różnych stron, zaprezentować jego krój i opowiedzieć o materiale. Klienci mogą też pytać między innymi o wymiary, rozmiary czy dopasowanie.
To drobna różnica, która potrafi mieć duże znaczenie. Zamiast próbować wyciągnąć wszystkie informacje z kilku zdjęć, po prostu patrzysz, jak dana rzecz prezentuje się w bardziej naturalnych warunkach.

Pytanie nie musi czekać do jutra
Chyba każdy zna ten moment podczas zakupów internetowych: produkt się podoba, ale w opisie brakuje jednej konkretnej informacji.
W tradycyjnym sklepie internetowym można napisać do obsługi i poczekać na odpowiedź. Live shopping skraca tę drogę. Jeśli transmisja trwa, pytanie można zadać bezpośrednio prowadzącemu.
Na Biore.pl ten kontakt ze sprzedawcą jest częścią samego procesu zakupowego. Prowadzący mogą czytać komentarze podczas transmisji i odpowiadać na pytania dotyczące prezentowanych produktów.
Dzięki temu zakupy stają się bardziej rozmową niż samodzielnym przekopywaniem się przez katalog.
Nie zdążyłaś na transmisję? To nie przekreśla zakupów
Oczywiście nie każdy ma ochotę dopasowywać swój dzień do godzin transmisji sprzedażowej. I nie musi.
Na platformie można znaleźć również krótsze rolki sprzedażowe. Według informacji Biore.pl taka prezentacja może trwać około 30 sekund, co pozwala szybko zapoznać się z produktem. Można również sprawdzić produkty dostępne po zakończeniu transmisji.
To sprawia, że Biore.pl nie wymaga całkowitej zmiany sposobu robienia zakupów. Nadal można przeglądać ofertę we własnym tempie, a transmisje dają po prostu dodatkową możliwość zobaczenia produktów w mniej katalogowej formie.

Nie tylko moda damska
Format sprzedaży na żywo naturalnie pasuje do ubrań, ale nie kończy się na garderobie.
Na platformie można znaleźć między innymi:
- odzież i obuwie
- torebki, biżuterię i inne akcesoria
- kosmetyki do makijażu i pielęgnacji
- perfumy
- wybrane produkty dla dzieci
W przypadku kosmetyków możliwość zobaczenia produktu podczas prezentacji może być szczególnie przydatna. Sprzedawcy pokazują między innymi konsystencję, krycie oraz wygląd kosmetyku po nałożeniu na skórę.
Podobnie jest z biżuterią. Podczas transmisji łatwiej ocenić rzeczywistą wielkość kolczyków czy naszyjnika, zobaczyć detale oraz sposób, w jaki produkt odbija światło.
Bardziej butik niż ogromny katalog
Jest jeszcze jedna różnica, której nie widać od razu. Biore.pl skupia różne butiki i sprzedawców, zamiast prezentować wyłącznie ofertę jednej marki. Użytkownik może wybrać konkretnego sprzedawcę i oglądać jego asortyment oraz transmisje.
Dzięki temu przeglądanie platformy może przypominać chodzenie między mniejszymi butikami. Jeden przyciągnie Cię ubraniami, inny kosmetykami, a jeszcze inny dodatkami.
To właśnie ten element sprawia, że Biore.pl różni się od wielu sklepów internetowych, do których zdążyliśmy się przyzwyczaić. Nadal kupujesz przez internet i nadal korzystasz z wygody e-commerce, ale między zdjęciem produktu a przyciskiem zakupu pojawia się coś jeszcze: człowiek, który może produkt pokazać, opisać i odpowiedzieć na pytanie.
Dla osób, które lubią zakupy online, ale czasami tęsknią za kontaktem i możliwością dokładniejszego obejrzenia rzeczy przed zakupem, może to być całkiem ciekawa zmiana.

