Wieczorne czytanie często zaczyna się bardzo zwyczajnie. Dziecko wybiera książkę, rodzic siada obok, a plan zakłada przeczytanie jednej historii przed snem. Potem pojawiają się pytania, komentarze, śmiech albo prośba o przeczytanie jeszcze jednej strony. I właśnie wtedy książka przestaje być tylko sposobem na spokojne zakończenie dnia.
Dobry rodzinny rytuał czytania nie potrzebuje skomplikowanych zasad. Potrzebuje przede wszystkim historii, do których dzieci chcą wracać. Książki powinny być ciekawe dla najmłodszych, ale dobrze, jeśli dają również rodzicom coś więcej niż kolejną opowieść do przeczytania na głos. To jeden z powodów, dla których oferta Book Ojciec może zainteresować rodziny szukające wartościowych książek dla dzieci.
Książka, która daje coś więcej niż kilka minut ciszy
Rodzice dobrze wiedzą, że dzieci szybko wyczuwają historie pisane wyłącznie po to, żeby przekazać im jakąś lekcję. Jeśli książka brzmi jak wykład ukryty pod kolorową okładką, trudno oczekiwać, że dziecko będzie prosiło o nią kolejnego wieczoru.
Znacznie ciekawsze są opowieści, w których ważny temat wynika z samej historii.
W książkach Book Ojciec pojawiają się tematy dobrze znane dzieciom i ich rodzicom. Strach, emocje, pewność siebie, znaczenie słów, wytrwałość czy marzenia nie są abstrakcyjnymi pojęciami. Dziecko spotyka się z nimi na placu zabaw, w przedszkolu, szkole i we własnym domu.
Kiedy podobna sytuacja przydarza się bohaterowi książki, łatwiej ją zrozumieć. Nie trzeba przy tym zatrzymywać się po każdej stronie i tłumaczyć morału. Czasami dziecko samo zauważy coś, co później wróci w rozmowie.

Wspólne czytanie zmienia sposób, w jaki rozmawiamy
Jedną z największych zalet rodzinnego czytania jest to, że rozmowa pojawia się przy okazji.
Dziecko może nagle zapytać, dlaczego bohater się boi. Innym razem stwierdzi, że samo zrobiłoby coś zupełnie inaczej. Takie drobne komentarze mówią rodzicowi zaskakująco dużo o tym, jak dziecko widzi świat.
Właśnie dlatego bajki terapeutyczne mogą być przydatne również wtedy, gdy w rodzinie nie ma żadnego konkretnego problemu do rozwiązania. Pomagają dzieciom poznawać emocje zanim znajdą się w sytuacji, w której trudno będzie sobie z nimi poradzić.
Oferta Book Ojciec nie ogranicza się przy tym do jednego rodzaju doświadczeń. Rodzic może sięgnąć po historię związaną ze strachem, budowaniem pewności siebie albo wytrwałością. Dzięki temu książkę można dopasować do wieku, charakteru i aktualnych zainteresowań dziecka.
Mały rytuał, który nie musi być idealny
Rodzinne czytanie nie zawsze wygląda jak obrazek z katalogu. Jednego wieczoru dziecko słucha spokojnie przez pół godziny, a następnego przerywa co trzy zdania. Czasami chce czytać tę samą książkę przez tydzień. Innym razem po kilku stronach wybiera coś zupełnie innego.
To normalne.
Warto jednak zadbać o kilka prostych rzeczy:
- pozwolić dziecku czasem samodzielnie wybrać książkę,
- nie poprawiać każdej odpowiedzi na pytania dotyczące historii,
- zostawić chwilę na rozmowę po przeczytaniu,
- wracać do ulubionych historii, nawet jeśli dorosły zna je już niemal na pamięć.
Powtarzanie jest zresztą częścią uroku dziecięcego czytania. Dziecko, które zna już zakończenie, może za kolejnym razem zauważyć ilustrację, zachowanie bohatera albo zdanie, które wcześniej umknęło jego uwadze.
Książki rosną razem z rozmowami
Ciekawa książka dla dzieci potrafi mieć drugie życie poza półką. Historia przeczytana wieczorem może wrócić kilka dni później podczas zupełnie zwyczajnej sytuacji.
„Pamiętasz, jak ten bohater też się bał?”
Takie odniesienie bywa dla dziecka bardziej zrozumiałe niż długie wyjaśnienie. Znana postać i sytuacja tworzą wspólny punkt odniesienia dla rodzica i dziecka.
To sprawia, że książki Book Ojciec mogą znaleźć swoje miejsce nie tylko w wieczornym rytuale. Można wracać do nich wtedy, gdy dziecko mierzy się z nowym wyzwaniem, potrzebuje trochę odwagi albo po prostu ma ochotę ponownie spotkać ulubionych bohaterów.
Warto też spojrzeć szerzej na samą ofertę Book Ojciec. Oprócz książek dla dzieci znajdują się w niej również gry i inne produkty stworzone z myślą o wspólnym czasie rodziny. To dobrze pasuje do idei, że budowanie relacji nie musi odbywać się podczas specjalnie zaplanowanych „ważnych rozmów”. Częściej dzieje się przy książce, podczas zabawy albo w tych kilkunastu spokojnych minutach przed snem.
I być może właśnie to jest najważniejsze. Dzieci prawdopodobnie nie będą pamiętać każdej historii przeczytanej w dzieciństwie. Mogą jednak zapamiętać sam rytuał: wybieranie książki, miejsce obok rodzica i poczucie, że przez chwilę nikt się nigdzie nie spieszył.


